Izera – pierwszy polski samochód elektryczny

6 stycznia 2021

Nasz kraj powoli zaczyna pod względem gospodarczym czy technologicznym, dościgać Zachód. Dowodem na to są choćby polskie autobusy Solaris, które jeżdżą już po wielu europejskich miastach. Tworzymy także cenione firmy bukmacherskie, gry obecne w darmowe gry hazardowe automaty hot spot czy sprzęt lotniczy, wojskowy. Teraz zaczynamy się chwalić powstawaniem pierwszego seryjnego samochodu elektrycznego, jakim jest Izera.

Czy będzie światowy sukces?

Kiedy pewien czas temu premier Mateusz Morawiecki zapowiadał powstanie pierwszego polskiego samochodu elektrycznego, byliśmy niezwykle zaciekawieni. Oczywiście jednoczesne deklaracje o ogromnej ilości produkowanych aut można włożyć między bajki. Wszystko jednak na to wskazuje, że za kilka lat faktycznie możemy doczekać się wskrzeszenia polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Izera to nasz rodzimy producent elektrycznych samochodów, który posiada swoją siedzibę w Warszawie i działa od 2020 roku. Należy on do spółki ElectroMobility Poland. Spółka ta należy do 4 gigantów rynkowych: Tauron Polska Energia SA, PGE Polska Grupa Energetyczna SA, Enea SA oraz Energa SA. Łącznie odpowiadają one praktycznie za 100% produkcji i dystrybucji energii elektrycznej w Polsce, a każdy z udziałowców otrzymał 25% akcji.

Sama oficjalna premiera marki miała miejsce 28 lipca 2020 roku. Nazwa auta wzięła się od rzeki, która płynie przez nasz kraj i Czechy. Z jednej strony w kraju będzie kojarzyć się z Polską, a z drugiej jest łatwa do wymówienia dla obcokrajowców.

W powstanie nowego samochodu zaangażowane zostały także marki EDAG Engineering, Torino Design, a jednym z konsultantów projektu został Tadeusz Jelec, który przez wiele lat pracował dla marki Jaguar. Cały projekt łącznie z budową fabryki w Jaworznie ma kosztować około 5 miliardów złotych.

Niedawno na Południowej Obwodnicy Warszawy doszło do oficjalnej prezentacji nowego samochodu. Trzeba od razu przyznać, że prezentuje się on niezwykle stylowo. Czerwony hatchback kojarzyć się może z wieloma współczesnymi modelami od Mazdy, Fiata czy Volkswagena. Jeśli faktycznie to on dokładnie trafi do sprzedaży, to już można mówić o pewnym sukcesie polskiej marki. Nie jest to co prawda nic nadzwyczajnego, jednak zrezygnowano z futurystycznego wyglądu.

Na chwilę obecną wiemy, że Izera ma rozpędzać się od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 8 sekund. Ponadto ma zostać zaopatrzona w jeden z dwóch typów akumulatorów: 40 bądź 60 kWh, z których większy ma zapewnić zasięg do 400 km. Wykorzystane będzie w nim także energooszczędne oświetlenie LED, co poprawi względy bezpieczeństwa i jeszcze bardziej zwiększy zasięg pojazdu. Polskiemu producentowi zależy również na zaawansowanych systemach wspomagania. Kierowcy będą mogli bowiem liczyć na ESC, FCW, BSW, jak TSR. Oczywiście do momentu sprzedaży mamy jeszcze ponad 3 lata, więc wiele w tej kwestii może się zmienić. Sama firma ma obecnie negocjować warunki dostawy wybranych komponentów, a w założeniu ponad 60% pojazdu ma pochodzić z polskich fabryk.

Nie znamy oczywiście pozostałych szczegółów, jak i również ceny za samochód. Nieoficjalnie mówi się o tym, że ma być bardzo atrakcyjna, a wprowadzony system ratalny ma pozwolić większej grupie osób na zakup Izery. Dzięki temu być może o wiele więcej Polaków zdecyduje się na zakup tego pojazdu. Oczywiście w międzyczasie musi dojść w Polsce do rewolucji pod względem możliwości ładowania pojazdów. Tylko w dużych miastach spotkamy stacje do ładowania, co przy ograniczonym zasięgu pojazdów sprawia spore problemy. Mamy jednak nadzieję, że będzie to początek odrodzenia rodzimego rynku aut osobowych.  

Dodaj komentarz